Przepowiednia Dżokera.

„Czas nie mija, Hansie Thomasie. I nie cyka. To my mijamy, a cykają nasze zegarki.”
(J.Gaarder)

„Chodzimy sobie po ziemi jak te figurki w śmiesznej bajce. Kiwamy głowami jak pajacyki i uśmiechamy się do siebie. Jakbyśmy sobie powtarzali: ‚cześć, żyjemy razem! Znajdujemy sie w tej samej rzeczywistości, czyli w tej samej bajce…’ Czy to nie zdumiewające(…)?”
(J.gaarder)

Vaesse deireadh aep eigean..

To do dwóch osób, które całkiem niedawno były dla mnie całym niebem…Nie, inaczej, które przysłaniały mi całe niebo…

Jak wiemy wszystko przemija…i bardzo dobrze…

„Ostatnie widzenie”
Powiedz mi mała, dlaczego nie chciałaś ze mną iść – o nie
Dobrze wiesz mała, zostałaś mi tylko ty, tylko ty
Dlaczego boisz się, to co najgorsze za sobą mam
Już za sobą mam

Więc dobrze jeśli chcesz, przyrzekam ci, już nigdy
Nie będzie między nami krat
Ja wiem, to był mój niewybaczalny błąd
To ty mówiłaś mi, ten świat wcale nie jest taki zły
Nie jest taki zły

Błagam cię mała, ty musisz, musisz ze mną być
Ja to dla ciebie wszystko, te rzeczy dobre i te złe
To ty, nie oni, musisz osądzić mnie
Cała ta reszta, nie, nie ważna jest
Nie ważna jest, o nie, nie ważna jest, o nie

To dziwne, lecz wyrok w twoich oczach jest
Nie boję się, o nie, no bo ty kochasz mnie
To dziwne, lecz wyrok w twoich oczach jest
Nie boję się, o nie, bo ty naprawdę kochasz mnie
Kochasz mnie

To nic, że kraty mała, pocałuj mnie ten jeden raz
Idź już do domu mała, no idź, błagam cię
Nie wracaj tutaj nigdy nie, nie wracaj tutaj nigdy nie ooo…
To dziwne, lecz wyrok w twoich oczach jest
Nie boję się, o nie, no bo ty kochasz mnie
(Dżem)

Coś się kończy coś się zaczyna…

Ból glowy…

Dźwięki moich ukochanych piosenek obijają sie o obolałe wykładziny mojej głowy… Próbują wedrzeć się do samego centrum mojej obgryzionej duszy… Jednak coś (?) broni dziś dostępu, chroni spokoju mego serca… W tym zawieszonym wśród czasów i miejsc stanie trwam sobie po cichu myśląc, myśląc i tęskniąc… Rozkoszuję się pięknem chwili myślenia o Tobie. Słyszę w głowie pustkę szumu morskich odmętów chociaż w uszach „Jeremy spoke in class today”…Nie gram, nie czytam, nie tworzę, nawet się nie uczę… siedzę i myślę o Tobie. Życie przepływa nam między palcami z prędkością światła, a my usiłujemy je chwytać na drobną chociaż chwilę, by być razem, by poczuć… Gdy po kilku minutach na zegarku mija osiem godzin… Wieczne uwiązanie do zegarkowego chaosu…Czuję zapach mandarynek przemieszanych z uczuciem słodkiego wina i nie widzę Nieba bo sklepienie nie-niebieskie nade mną i beton do Ziemi niepodobny pode mną… Wczoraj śniegowe chmury na Niebie pędziły przed obliczem nagiego Księżyca, patrzącego na nas bezwstydnie całkiem… Ciekawe czy pamiętasz, co one nam mówiły? Pulsujące dźwięki wdzierały się do mojego kręgosłupa prześwietlanego paskudnymi blaskami… Spanikowałam i musiałam stamtąd wyjść… Rozumiesz? Bo czułam się na wskroś prze-świetlona prze-brzmiona i prze-rażona… Cisza nocy była-jest przychylniejsza.  Wykładziny wnętrza mojej głowy są już zapalone od zardzewiałego bólu…

sieben
acht 
neun
AUS