i cała w żaglach jak w białej sukience…

„a słońce wysoko wysoko
świeci pilotom w oczy
ogrzewa niestrudzenie
zimne niebieskie przestrzenie

czekam na wiatr co rozgoni
ciemne skłębione zasłony
stanę wtedy na raz
ze słońcem twarzą w twarz…”

wiało mocno…rozgoniło skłębione zaslony…
doczekałam się Wiatru…

wspaniale jest po latach dojrzeć tęczę i cieszyć się ze słońca…

…dziękuję…