Gdziekolwiek będziesz , cokolwiek się stanie

Gdziekolwiek będziesz , cokolwiek się stanie
Będą miejsca w książkach, miejsca przy stole
Kasztan kiedy kwitnie lub owoc otwiera….
Będą drzewa, ulice – ktoś nagle zawoła
Ktoś do drzwi zapuka i pamięć przyniesie
Z kwiatem, z godziną, z kolorem
Gdziekolwiek będziesz , cokolwiek się stanie

Gdziekolwiek będziesz , cokolwiek się stanie
Będą miejsca w książkach i miejsca przy stole
Wciąż będzie początek , bo wszędzie są mosty
Bo wszędzie są mosty prawdziwe jak powietrze ode mnie do Ciebie
Gdziekolwiek będziesz , cokolwiek się stanie

J. Zych

Heinrich Heine, 1823

Ich weiß nicht, was soll es bedeuten,
Daß ich so traurig bin,
Ein Märchen aus uralten Zeiten,
Das kommt mir nicht aus dem Sinn.
Die Luft ist kühl und es dunkelt,
Und ruhig fließt der Rhein;
Der Gipfel des Berges funkelt,
Im Abendsonnenschein.

Die schönste Jungfrau sitzet
Dort oben wunderbar,
Ihr gold’nes Geschmeide blitzet,
Sie kämmt ihr goldenes Haar,
Sie kämmt es mit goldenem Kamme,
Und singt ein Lied dabei;
Das hat eine wundersame,
Gewalt’ge Melodei.

Den Schiffer im kleinen Schiffe,
Ergreift es mit wildem Weh;
Er schaut nicht die Felsenriffe,
Er schaut nur hinauf in die Höh’.
Ich glaube, die Wellen verschlingen
Am Ende Schiffer und Kahn,
Und das hat mit ihrem Singen,
Die Loreley getan

truskawki bym zjadła

właśnie z premedytacją godną rosomaka nie uczę się przedsiębiorczości i mi bardzo z tym dobrze. bo mnie właśnie ogarnął wspaniały stan radości wielkiej więc cieszymy się wszyscy. Ja i mój kot znaczy. Mam moje Słońce i dobrze jest, mimo że jesień i zimno i ciemno i dupnie. i również mimo codziennych przepraw przez rozkopaną Pomorską, bo jacyś idioci postanowili sobie ulicę naprawić, coby SitiSlołery mogły jeździć po Pomorskiej jak już skończę tą szkołę. a do końca niedaleko, oj niedaleko… a nie skończą tej roboty przed zimą… i będzie trzeba brnąć w śniegu i lodzie miliony hektarów do przystanku komunikacji zastępczej… Najlepiej jest jak robią coś co brzmi jak szlifowanie metalowych torów…No po prostu muzyka dla uszu…zwłaszcza w trakcie lekcji albo klasówki… ach kochana Pomorska…

Jak ja lubię takie dodatnie skoki nastrojów! Gdy dociera do mnie że jest dobrze, że jest tak jak chciałam :) Były problemy inne różne, ale wszystko wskazuje na ich rychłe rozwiązanie i to tym bardziej nastrój poprawia :)

I będę miała kretyńskie zdjęcie w dowodzie. Bo jak idiotka zwlekałam pół roku z robieniem dowodu, więc już teraz nie mam czasu na robienie lepszego… Mam tylko nadzieję, że mi przyjmą wniosek w poniedziałek skoro w sobotę mija dokładnie pół roku od mojej pełnoletności…

Śni się lasom las…

Śni się lasom las, śnią się deszcze
Jawią się raz wraz znikłe maje
I mijają znów i raz jeszcze
I mijają znów i raz jeszcze
A ja własnych snów nie poznaję

Dłoń zanurzasz w śnie, w zagrobowym cieniu
Nie poznajesz mnie, wołasz po imieniu
A ja jestem tu, gdzie ma być nas dwoje
Brak mi tylko tchu – oto ciało moje

(B.Leśmian)