Śni się lasom las…

Śni się lasom las, śnią się deszcze
Jawią się raz wraz znikłe maje
I mijają znów i raz jeszcze
I mijają znów i raz jeszcze
A ja własnych snów nie poznaję

Dłoń zanurzasz w śnie, w zagrobowym cieniu
Nie poznajesz mnie, wołasz po imieniu
A ja jestem tu, gdzie ma być nas dwoje
Brak mi tylko tchu – oto ciało moje

(Boleslaw Leśmian)

O kocie

Na płot, co własnym swoim płoctwem przerażony 

Wyziorne szczerzy dziury w sen o niedopłocie, 
Kot, kocurzak miauczurny, wlazł w psocie-łaskocie 
I podwójnym niekotem ściga cień zielony. 
A ty płotem, kociugo, chwiej, 
A ty kotem, płociugo, hej! 
Bezślepia, których nie ma, mrużąc w nieistowia 
Wikłające się w platwie śpiewnego mruczywa, 
Dziewczynę-rozbiodrzyne pod pierzynę wzywa 
Na bezdosyt całunkow i męke ustowia. 
A ty płotem, kociugo, chwiej, 
A ty kotem, płociugo, hej!
(Tuwim)

Jakoś mi dziwnie. Nie jestem w stanie pisać ostatnio.