zawsze i wszędzie w obłędzie. (dziecko, idź spać już, a nie.)

niewyczerpane źródło frustracji

najlepiej chyba jednak zamordować
i poćwiartowane zwłoki kryć pod blokiem.
(budzik-gra topograficzna. 
zdjęcia przystanków,
tramwajów.
żeby na czas.)
wymordowane 
średniowieczne wioski
rolników z pochodniami.
i noszony stale przy torebce
jeden egzemplarz
wypchany i na wrotkach.
z widłami, a jakże!
i z okrzykiem na ustach.
ku przestrodze będę taki brelok nosić ze sobą.
z plakietką na czole delikwenta: ‚nie wkurwiać Marii.’

you play sorry i play chess

And I take a deep breath and count to ten
Ain’t gonna let it get under my skin
Take a deep breath and count to ten
Think of all the nice places that I’ve been

.

cała ma głowa to pole minowe


może już pora pozbyć się jej

this soul isn’t all right

już nic nie wiem. jestem huśtawką.
wraca. mimo zmian, to wraca.
a już byłam pewna, że nie wróci.
(i chyba znowu jestem nienormalna.)
this soul isn’t all right 
and this place isn’t allright





było.

piszesz i nie wiem.

  

trochę nie mogę się odnaleźć w tej sytuacji. 
czasem. chyba. może. 
może być. a może nie.
gubię się w tym, 
co powinnam, 
a czego nie.
i czy naprawdę.
czasem wiem. 
wtedy, gdy szklana wata.
ale czasem mgliście, wszystko we mgle

.

close enough to start a war

to jest trudne

tak wiele naraz jest we mnie.

nie zapominam, 
nie zamierzam.
pamiętaj.
.
i’m a junkie.