ej no.

(proza życia)

dlaczego boli mnie gardło, ucho i głowa, gdy na dworze 23 stopnie?

(oraz prosta
nuta słowa.
nutosłowo.)
you’re young until you’re not
you love until you don’t
you try until you can’t
you laugh until you cry
you cry until you laugh
and everyone must breathe
until their dying breath
this is how it works:
you peer inside yourself
you take the things you like
and try to love the things you took
and then you take that love you made
and stick it into some
someone else’s heart
pump in someone else’s blood
and walking arm in arm
you hope it don’t get harmed
but even if it does
you’ll just do it all again

dźwięki zmieniają wy.dźwięki

’cause i swear
i’ll always be true to you
forgetting your smiles and eyes i can never do
your love is skin deep with me
you can never be replaced 
even though you know my heart is free.

…what will the world bring?

głęboko oddycham ciepłym uśmiechem.
czuję go aż w palcach (u) stóp.
jest.dobrze. 
now my instinct’s guiding my way
it’s true what they say,
the world is your chance to create.

oh land

gdy to widzą

wszyscy
pytają
o to
samo.
…dlaczego?

uuu

- cześć, Mary, co robisz? 

- sieję defetyzm. 
 - … posiejemy razem? 
(ciężka cisza, ekstrahowanie bólu głowy 
z gryzącego, parnego powietrza.) 
 - może coś wyrośnie. 
 (kurtyna.)

.

i wracamy do punktu wyjścia.

[sic]

N. Angier i ‚wczesna jesień’.

‚mimo wszystko’. ‚piersi ćwierć’. 
‚the roads’
oraz: 
‚koncentracyjny parapet w domu mam’
.
-jak tam z dziewczynami?
-jakimi dziewczynami?
-ok, odpowiedziałaś na moje pytanie. 
:D

‚nie ma cię’

tak. 

dziś ma(sz) rację.
dziś nie ma mnie.
.
bo widzisz.
zwykle jest siła, moc. 
taki czas nastał, że uśmiech
nawet, gdy powodu brak.
nie widać tego tu, wiem.
stąd się biorą te.tu luki.
przestałam uciekać.
oddycham jasno.
czuję siebie.
jestem.
zwykle. 
.
ale. 
zdarzają się dni, 
wieczory, godziny.
times like this.
w kulce. 
w proszku.
pod kołdrą.
w trzęsących się stale rękach,
w trzęsącym się stale wszystkim.
.
i ten uporczywy bolibrzuch.
co on próbuje mi powiedzieć?
.
i tylko słowa. dźwięki i słowa płyną przeze mnie.
nawet już nie moje, ja znikam w takich chwilach.
‚bo ja jestem z odzysku’ – zyskuje coraz więcej znaczeń.
.
mam w głowie uparty, niezagłuszalny, symultaniczny strumień nad-świadomości. 
pieprzona terapia myśli. czy ja naprawdę chcę/muszę to wi(e)dzieć?  
wyciszać, filtrować umiem tylko, gdy się myśli nie trzęsą.
nie dziś. bo dziś ‚nie ma cię’.

dreams amaze me.

‚cos all the roads we’ve walked together
are now a part of us
are now apart of us



who’s got the fi-yah?

[you can have it if you want it, just remember its a lonely ride.] 
nie ma wielkich słów, do nich trzeba czasu (,/na) myśli.
tramwajowo tylko, mijając miejsca.
wysoka zawartość nas w nas. 
ale przede wszystkim – siebie w sobie.
w zgodzie z własną głową.
dbaj o głowę i o różę.
.