slow match

nie wierzę w to, a jednak 14
niby dobrze, trochę słabo
może ja jednak umieram
a może umarłam już dawno
jestem-nie-jestem
nie wiem, gdzie jestem
może (by) tak zostać./?
.
sudo no:match
sudo go:away
sudo nope

i was trapped in my mind, trapped in a zoo

po raz drugi w moim życiu momentem ostatecznego uwolnienia z nałożonych przez mój umysł pętów jest jego prosty tekst.
gdy tańczę ze sobą, czuję, jak odrasta we mnie moja własna siła, dotąd zgnębiona paraliżującą każdy oddech powinnością.
tańczę z momi uczuciami, przyjmuję je takimi, jakimi są. pozwalam sobie ich nie rozumieć. przytulam je ciepło i pozwalam im być.
dopiero w tym wieku i po roku koszmaru zapętlających się nieszczęść odkrywam, na czym polega kochanie własnego życia. czasami.
.
przyjaźń ma moc większą niż cokolwiek innego.
wnosisz mi światło w moje życie, to światło pozwala mi układać mnie we mnie.
jak puzzle. jestem puzzelkiem i ja już nie muszę.
relacje, które trudno określić, wcale nie muszą być określane,
po prostu mogą być i to jest piękne.
myślenie o tym nic nie zmieni.
.
czasem ktoś pojawia się tylko na chwilę, by zmienić twój świat, twoje spojrzenie.
czasem ktoś zostaje i pomaga odkrywać ci siebie i to, co wokół.
a czasem ktoś wraca i przynosi siłę.
nic już nie musi być ‚po grób‚,
połączenia z datą ważności mają takie samo znaczenie.
.
znowu składam się jedynie z transparentnego serca.
to naiwne. ale niech tak zostanie
jeszcze trochę wiary w sobie mam.
We are all chosen.
We are all golden.

co ty wiesz, i czego udajesz, że nie wiesz?
czy tylko ja to wiem?
pewność,
którą tak uparcie ignoruję?

nie muszę.
po raz pierwszy (…a może jednak drugi…?) nie potrzebuję.
nawet emocjom pozwalam po prostu być
nie łapiąc ich za uszy i nie stawiając ich w kącie.
nie mam w sobie tego nakazu.

mam za to pięć tygodni życia otrzymane w prezencie.
pięć tygodni na odbudowanie siebie.
pięć tygodni cudów.
pięć tygodni bycia tylko sercem i pragnieniem.
pomysłem i jego realizacją.
te najprostsze marzenia czasem się spełniają.
to niesamowite.

jaśniej

12 i wciąż leci w dół
trochę przestrach
.
wrzesień to miesiąc zmian
zawodowo się zgadza
wtorek to dzień próby
wrześniowy wtorek
.
co ja w sercu mam?
same kropki wszędzie
jestem w kropki
odwrócony muchomor
odwrócony priorytet
nie potrzebuję
chyba nie chcę teraz
chyba teraz czas na co innego
czas na oddychanie, poświatę, ukulele i radość
nawet w kropki, nawet w za dużych ubraniach